Lecąc do Kopenhagi na tygodniowy urlop, nie miałam pojęcia, co ma mi do zaoferowania stolica najmniejszego z nordyckich państw. W tę podróż wybrałam się bez jakiegokolwiek przygotowania logistycznego. Postawiłam na dewizę: „zobaczymy, gdzie mnie wiatr zaniesie”. Na wizytę w Danii od dłuższego czasu namawiała mnie moja przyjaciółka, która mieszka tam
