OnlyBio Hair Balance

Niedawno OnlyBio wypuściło nową serię kosmetyków do włosów. W październiku trafiły one na promocję w Rossmanie i zdecydowałam się przetestować trzy z nich: wcierkę, szampon i peeling do skóry głowy. Składowo OnlyBio do włosów prezentują się naprawdę dobrze, a jak z działaniem?

Linia Hair Balance z OnlyBio to nowa seria kosmetyków o dobrych składach. Marka oferuje nam pełną gamę produktów, które możemy dopasować to porowatości swoich włosów. Do tej pory korzystałam tylko z kosmetyków Anwen, które miały taki podział. OnlyBio Hair Balance to ciekawa nowość. Ich kosmetyki dostępne są w drogeriach i mają przyzwoitą cenę. Gama produktów jest szeroka – są to nie tylko podstawowe kosmetyki takie jak szampon i odżywka, ale też peeling do skóry głowy, wcierka pobudzająca porost włosów, czy też olejek na końcówki. Wszystkie produkty mają bardzo ładną, kolorową i nowoczesną oprawę graficzną, a ich zapachy są rewelacyjne. To naprawdę zachęca do zakupu. Dodatkowo na stronie internetowej marki znajdziemy sporo naprawdę przydatnych porad, jak dbać o włosy.

OnlyBio Hair Balance – Szampon do włosów balansujący – 400 ml

Zaczniemy od szamponu. Ja wybrałam szampon balansujący, który przeznaczony jest do przetłuszczającej się skóry głowy. Za oczyszczanie odpowiedzialne są składniki Lauryl Glucoside, Sodium Cocoyl Isthionate oraz Coco-Glucoside. Są to delikatne substancje, które dodatkowo odżywiają i kondycjonują. Następnie mamy emolienty i proteiny, a także wyciągi:

  • wyciąg z kwiatów arniki górskiej o działaniu zwiększającym objętość włosów, a także wzmacniającym,
  • odbudowujący i przeciwłupieżowy wyciąg z kwiatów nagietka, który dodtkowo dobrze wpływa na włosy przetłuszczające się.

 

OnlyBio Hair Szampon

Do kompletu mamy także witaminę E, która pięknie nawilża, nadaje blask i elastyczność włosom. Olejek canola łagodzi podrażnienie i przesuszenia, a ekstrakt z drożdży wspiera regulację gruczołów łojowych.

Szampon balansujący OnlyBio sprawdził się u mnie nie najgorzej, ale raczej efektu wow. Zamknięty jest w wygodnej butelce z pompką i ma sporą pojemność, bo aż 400ml. Jego cena regularna to około 23zł, ja go zakupiłam kilka złotych taniej na promocji w Rossmanie.

Szampon OnlyBio

Po umyciu szamponem OnlyBio moje włosy są miękkie i gładkie i nieziemsko pachną. To owocowy zapach, nieco słodki, przypominający kiwi i maliny. Bardzo ładny. Nie zauważyłam jednak jakichś spektakularnych efektów. Nie zadziało się nic, czego nie robi każdy inny szampon, jakiego używałam. Szampon jest dosyć rzadki i według mnie słabo się pieni, przez co cały czas czuję, że muszę dokładać go trochę więcej. Nie jest to zbyt wygodne, ale można się przyzwyczaić.

OnlyBio Hair Balance – Szampon do włosów balansujący – skład:

Aqua, Lauryl Glucoside, Sodium Cocoyl Isethionate, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Hydrolyzed Yeast Protein, Glycerin, Canola Oil, Arnica Montana Flower Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Citric Acid, Sorbic Acid, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Tocopherol, Parfum.

OnlyBio Hair Balance – Peeling do skóry głowy – 125 ml

Nie używałam do tej pory peelingu do skóry głowy. Jest to dla mnie całkiem udana nowość. Peeling należy robić mniej więcej raz w tygodniu, delikatnie masując skórę głowy, a potem dokładnie go spłukać.

OnlyBio Hari Balance Peeling

Za złuszczanie odpowiedzialne są pestki moreli i biała glinka, dzięki którym łatwiej można się pozbyć zanieczyszczeń i tego, co zostało po stylizacji i pielęgnacji. Do tego mamy kwas mlekowy, który złuszcza martwy naskórek.

Z substancji pielęgnujących mamy podobnie jak w szamponie wyciąg z kwiatów arniki górskiej oraz witaminę E. Dodatkowo olej z nasion słonecznika.

OnlyBio Peeling do skóry głowy

Peeling działa całkiem dobrze, ale podobnie jak w przypadku szamponu nie jest to mój must have. Ma szary kolor i delikatne, niewielkie drobinki peelingujące, nie jest ich jednak na tyle, aby jakoś mocno było je czuć. Aplikacja peelingu nie jest zbyt wygodna. Aplikator jest bardzo cienki i lubi się czasem przytkać. Ciężko się go też przechowuje, gdyż nie ma go jak postawić. Trzymam go więc w kartoniku.

OnlyBio Hair Balance – Peeling do skóry głowy – Skład:

Aqua, Cetearyl Alcohol, Kaoiln, Prunus Armeniaca (Apricot) Seed Powder, Behenamidopropyl Dimethylamine, Sodium Cocoyl Isethionate, Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Oil, Lactic Acid, Arnica Montana Flower Extract, Glycerin, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Tocopherol, Menthol, Citric Acid, Parfum, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Benzoic Acid, Parfum, Linalool

OnlyBio Peeling

OnlyBio Hair Balance – Wcierka pobudzająca – 100 ml

Ostatnim produktem jest wcierka pobudzająca i to z niej jestem najbardziej zadowolona. Ma nieziemski malinowy zapach i używa się jej naprawdę super. Zanim jednak przejdę do swoich wrażeń z użytkowania, sprawdźmy, co znajduje się w składzie tego produktu.

OnlyBio Wcierka

Głównym składnikiem wcierki jest ekstrakt z papryczek chilli. Znajduje się już na drugim miejscu w składzie, zaraz po wodzie! Papryczki chilli zawierają kapsaicynę, która odpowiedzialna jest za ich ostrość, ale też ma dobre działanie dla włosów, gdyż pobudza je do zdrowego wzrostu. Dalej w INCI mamy ekstrakty ze skrzypu polnego i nasion kozieradki. Obydwa te składniki wzmacniają cebulki włosa, zapobiegają wypadaniu i stymulują włosy do wzwostu.

OnlyBio Hair Wcierka

Żałuję, że nie miałam tej wcierki po ciąży, kiedy to włosy wypadały mi na potęgę. Myślę, że jakbym równocześnie używała tej wcierki i brała suplementy, na mojej głowie o wiele szybciej pojawiłyby się “baby hair’y”.

Wcierka jest bardzo wygodna w użytku. Dzięki pompce i aplikatorowi produkt łatwo nakłada się na skórę głowy. Miałam średnie doświadczenia z wcierką z Vianka, cieszę się więc, że ta z OnlyBio jest o wiele wygodniejsza.

Wcierka OnlyBio ma przecudny, malinowy zapach, który utrzymuje się nawet przez pewien czas na włosach nawet po wysuszeniu. Po miesiącu używaniu zauważam sporo nowych “baby hair’ów”, co mnie bardzo cieszy. W końcu każdy chce mieć gęste włosy :) Bardzo polecam tę wcierkę.

OnlyBio Hair Balance – Wcierka pobudzająca – Skład:

Aqua, Capsicum Annuum Fruit Extract, Equisetum Arvense Extract, Propanediol, Trigonella Foenum-Graecum Seed Extract, Citrus Aurantium Dulcis Fruit Water, Calendula Officinalis Flower Extract, Glycerin, Punica Granatum Fruit Extract, Arnica Montana Flower Extract, Citric Acid, Tocopherol, Polyglyceryl-4 Laurate/Sebacate, Polyglyceryl-6 Caprylate/Caprate, Sorbic Acid, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Benzoic Acid, Parfum, Citronellol, Geraniol

OnlyBio Hair Balance – czy warto

Kosmetyki z serii OnlyBio Hair Balance to całkiem ciekawa nowość na rynku. Są bezproblemowo dostępne stacjonarnie i w przystępnych cenach. Super, że marka podchodzi do tematu włosów kompleksowo – mamy duży wybór produktów do włosów o różnej porowatości. Z kosmetykami OnlyBio Hair możemy zrobić naprawdę całkiem fajny włosing.

Nie są to jednak produkty bez wad. Szampon jest według mnie trochę za rzadki i za słabo się pieni, a peeling nie jest zbyt wygodny w aplikacji. Zawierają jednak fajne składniki, nie mają SLESów i SLSów (których bym nie demonizowała, ale wiem, że dla sporej liczby osób składniki te nie służą).

Bardzo jestem zadowolona z wcierki i do niej na pewno będę wracać. Nie dość, że świetnie działa, to jeszcze pięknie pachnie.

W swoich zapasach mam jeszcze olej do olejowania włosów średnioporowatych, czeka on jednak na swoją porę. Jak go przetestuję, postaram się również o nim napisać parę słów.

 

 

 

4

Ocena ogólna:

Plusy:

  • piękne owocowe zapachy
  • świetne działanie wcierki pobudzającej
  • przystępne ceny
  • podział kosmetyków pod względem porowatości włosów
  • dostępność w Rossmanach

Minusy:

  • niezbyt wygodna aplikacja i przechowywanie peelingu do skóry głowy
  • rzadki i słabo pieniący się szampon

2 thoughts on “OnlyBio Hair Balance – wcierka, peeling i szampon do włosów”

    1. Na mokre włosy i później dobrze spłukałam. Na opakowaniu w sumie nie jest napisane, czy włosy powinny być mokre, czy suche. W składzie peelingu jest glinka, więc myślę, że tym bardziej lepiej nakładać peeling na mokro :)

Leave a Reply